Wyjeżdżasz do Azji, Afryki albo Ameryki Południowej. W przewodniku widzisz zalecane szczepienia: żółta febra, WZW A i B, dur brzuszny. Z różnych powodów ich nie wykonujesz.
Pojawia się więc pytanie: jeśli zachoruję, czy ubezpieczenie turystyczne pokryje koszty leczenia? Odpowiedź – jak to zwykle bywa w ubezpieczeniach – brzmi: to zależy. I zależy nie od reklamy, lecz od warunków umowy (OWU).
Punkt wyjścia: ubezpieczenie pokrywa nagłe zachorowania
Standardowa polisa turystyczna obejmuje koszty leczenia nagłego zachorowania za granicą. Jeśli trafisz do szpitala z infekcją tropikalną, zatruciem czy powikłaniami choroby zakaźnej – co do zasady ubezpieczyciel powinien pokryć koszty, o ile zdarzenie nie podlega wyłączeniom. Samo „niezaszczepienie się” nie jest automatycznie wyłączeniem odpowiedzialności. Ubezpieczyciel nie wymaga przy zawieraniu polisy przedstawienia książeczki szczepień.
Problem zaczyna się w szczegółach.
Kraje z obowiązkowymi szczepieniami – tu ryzyko rośnie
Są państwa, do których wjazd formalnie wymaga określonych szczepień, np. przeciw żółtej febrze. Jeśli podróżujesz bez wymaganego szczepienia i zachorujesz, ubezpieczyciel może analizować, czy doszło do tzw. rażącego niedbalstwa. W praktyce oznacza to ocenę, czy świadomie zignorowałeś oficjalne wymogi sanitarne. Jeżeli tak, firma może próbować ograniczyć swoją odpowiedzialność. Nie zawsze jednak oznacza to automatyczną odmowę wypłaty. Kluczowe są zapisy w OWU i okoliczności konkretnego przypadku.
Zalecane a obowiązkowe – istotna różnica
Większość szczepień przy podróżach egzotycznych ma charakter zalecany, a nie obowiązkowy. Jeśli nie wykonałeś szczepienia rekomendowanego przez GIS czy WHO, ale nie było ono warunkiem wjazdu do kraju, sytuacja wygląda inaczej.
W takim przypadku trudno mówić o naruszeniu prawa czy obowiązków podróżnego. Polisa turystyczna zwykle obejmuje leczenie, o ile choroba nie wynika z wyłączeń takich jak działanie umyślne czy świadome narażenie się na ryzyko.
Rażące niedbalstwo – pojęcie, które budzi emocje
To właśnie „rażące niedbalstwo” jest najczęściej przywoływanym argumentem w sporach z ubezpieczycielem. Jeśli podróżujesz do regionu objętego oficjalnym ostrzeżeniem epidemicznym i całkowicie ignorujesz zalecenia sanitarne, firma może próbować ograniczyć wypłatę.
W praktyce jednak musi wykazać, że twoje działanie było skrajnie nierozsądne i bezpośrednio doprowadziło do szkody. Sam brak szczepienia nie zawsze spełnia tę definicję.
Choroby przewlekłe a szczepienia to dodatkowy czynnik
Sytuacja komplikuje się, jeśli podróżny ma chorobę przewlekłą i brak szczepienia zwiększa ryzyko powikłań. Wtedy ubezpieczyciel może badać, czy wykupiono rozszerzenie obejmujące choroby przewlekłe.
Bez takiego rozszerzenia koszty leczenia mogą nie zostać pokryte – niezależnie od kwestii szczepień. To częsty błąd przy zakupie najtańszej polisy.
Co z pandemią i nowymi wymogami sanitarnymi?
Ostatnie lata pokazały, że wymogi sanitarne mogą zmieniać się dynamicznie. W czasie pandemii część polis wyłączała odpowiedzialność za zachorowanie na określone choroby, inne obejmowały je w standardzie.
Dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić, czy polisa obejmuje choroby zakaźne i czy nie zawiera specyficznych wyłączeń dotyczących regionu podróży.
A kiedy ubezpieczyciel może odmówić wypłaty?
Odmowa może pojawić się, gdy:
– wjazd do kraju wymagał obowiązkowego szczepienia, którego nie posiadasz,
– złamałeś lokalne przepisy sanitarne,
– zignorowałeś oficjalny zakaz podróży,
– szkoda powstała w wyniku świadomego narażenia się na ryzyko.
Każdy przypadek analizowany jest indywidualnie, a ciężar dowodu często spoczywa na ubezpieczycielu.
OK. Jak więc można zabezpieczyć się przed problemem?
Najbezpieczniejsze rozwiązanie jest proste: stosować się do oficjalnych zaleceń medycznych i sanitarnych. Warto również:
– sprawdzić, czy szczepienia są obowiązkowe czy tylko rekomendowane,
– upewnić się, że polisa obejmuje choroby zakaźne,
– wykupić rozszerzenie o choroby przewlekłe, jeśli to konieczne,
– zachować dokumentację medyczną.
Świadomość zapisów OWU jest tu równie ważna jak sama cena polisy.
Czy brak szczepień automatycznie wyklucza ochronę?
Nie. W większości przypadków brak zalecanego szczepienia nie oznacza automatycznej utraty ochrony ubezpieczeniowej. Kluczowe są: charakter szczepienia (obowiązkowe czy zalecane), zapisy umowy oraz okoliczności zachorowania. Ubezpieczenie turystyczne ma chronić przed nieprzewidzianymi kosztami leczenia, które za granicą mogą sięgać dziesiątek tysięcy euro. Jednak ochrona działa w granicach umowy. Dlatego przed egzotycznym wyjazdem warto zadać sobie dwa pytania: czy znam wymogi sanitarne kraju docelowego i czy wiem, co dokładnie obejmuje moja polisa? Bo w podróży – podobnie jak w ubezpieczeniach – najdroższe bywają decyzje podjęte bez sprawdzenia szczegółów.