W jednoosobowej działalności gospodarczej każda faktura ma znaczenie. Składki ubezpieczeniowe – komunikacyjne, majątkowe czy zawodowe – potrafią rocznie pochłonąć kilka, a czasem kilkanaście tysięcy złotych.
Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy pytają: czy polisę można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu?
Odpowiedź brzmi: to zależy. Nie od nazwy polisy, lecz od jej funkcji. Fiskus nie patrzy na to, czy na dokumencie widnieje słowo „firma”, ale czy wydatek realnie zabezpiecza źródło przychodu.
Zasada ogólna – koszt musi służyć działalności
Podstawowa reguła jest prosta: wydatek może być kosztem, jeśli został poniesiony w celu osiągnięcia przychodu albo zabezpieczenia jego źródła. W teorii brzmi to klarownie. W praktyce oznacza konieczność wykazania związku między polisą a działalnością gospodarczą.
Jeżeli polisa chroni majątek firmowy, zabezpiecza wykonywanie zawodu lub minimalizuje ryzyko utraty przychodów – mamy mocny argument podatkowy. Jeżeli chroni prywatne interesy właściciela, sytuacja się komplikuje.
Samochód w JDG – najwięcej pytań i najwięcej ograniczeń
Auto to klasyczny przykład wydatku, przy którym przedsiębiorcy próbują optymalizacji. W przypadku OC i AC kluczowe jest to, czy samochód służy wyłącznie działalności, czy również prywatnie.
Jeśli pojazd wykorzystywany jest tylko firmowo, składkę można ująć w kosztach w 100%. W praktyce jednak większość jednoosobowych działalności korzysta z auta w sposób mieszany. Wtedy do kosztów trafia 75% składki – niezależnie od tego, czy chodzi o OC, AC, NNW czy assistance.
To jednak nie koniec ograniczeń.
Limit 150 000 zł przy AC – czyli drogie auto, mniejsza tarcza podatkowa
Przy ubezpieczeniu AC działa dodatkowy mechanizm. Jeżeli wartość samochodu przekracza 150 000 zł (a w przypadku aut elektrycznych 225 000 zł), do kosztów można zaliczyć tylko proporcjonalną część składki.
W praktyce oznacza to, że przy aucie wartym 300 000 zł jedynie połowa składki AC obniży podstawę opodatkowania. Dla przedsiębiorców leasingujących samochody klasy premium to różnica, która realnie wpływa na efektywność podatkową.
Ubezpieczenie majątku firmowego – tu fiskus jest bardziej przewidywalny
Znacznie mniej wątpliwości pojawia się przy polisach obejmujących lokal firmowy, sprzęt komputerowy, maszyny czy towar handlowy. Jeśli ubezpieczenie chroni majątek wykorzystywany w działalności, składka może być kosztem w 100%.
Związek z przychodem jest w tym przypadku bezpośredni – utrata sprzętu czy towaru oznacza zagrożenie dla funkcjonowania firmy. Dlatego takie wydatki rzadko są kwestionowane.
Polisa na życie przedsiębiorcy – najczęstsza pomyłka
Wielu właścicieli JDG wychodzi z założenia, że skoro prowadzą firmę, to prywatna polisa na życie również powinna być kosztem. Niestety, co do zasady tak nie jest.
Ubezpieczenie na życie chroni interes osobisty – zdrowie, rodzinę, bezpieczeństwo finansowe bliskich. To nie jest bezpośrednie zabezpieczenie źródła przychodu. W efekcie składka zazwyczaj nie stanowi kosztu podatkowego.
Wyjątkiem może być sytuacja, gdy polisa jest warunkiem uzyskania kredytu firmowego, a jej cesja została ustanowiona na bank. Wtedy można argumentować, że ubezpieczenie zabezpiecza działalność. Każdy taki przypadek wymaga jednak indywidualnej analizy.
Prywatny pakiet medyczny właściciela – koszt czy wydatek osobisty?
Sytuacja wygląda podobnie przy prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym przedsiębiorcy. Jeśli pakiet dotyczy wyłącznie właściciela, fiskus traktuje go jako wydatek osobisty.
Inaczej jest w przypadku pracowników – ubezpieczenie zdrowotne finansowane przez firmę jako element świadczeń pozapłacowych może stanowić koszt uzyskania przychodu. W jednoosobowej działalności bez zatrudnionych pracowników prywatny pakiet medyczny zazwyczaj nie obniży podatku.
OC zawodowe – tu nie ma wątpliwości
Najbardziej jednoznaczną sytuacją jest OC zawodowe. Jeśli wykonywanie zawodu wymaga posiadania takiej polisy – jak w przypadku lekarzy, księgowych, brokerów, architektów czy pośredników finansowych – składka stanowi koszt w 100%.
Bez tej polisy działalność nie mogłaby być prowadzona, więc związek z przychodem jest oczywisty.
A co z ryczałtem?
Wszystkie powyższe zasady mają znaczenie dla przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych lub podatkiem liniowym. Przy ryczałcie sytuacja jest inna – nie rozlicza się kosztów uzyskania przychodu.
To oznacza, że nawet jeśli polisa dotyczy działalności, nie wpływa na wysokość podatku. Wybór formy opodatkowania ma więc bezpośrednie znaczenie dla efektywności takich wydatków.
Gdzie przedsiębiorcy najczęściej popełniają błąd?
Najwięcej sporów dotyczy 100% rozliczania auta używanego prywatnie, zaliczania prywatnych polis na życie do kosztów czy ignorowania limitu 150 000 zł przy drogich samochodach.
W praktyce kluczowe jest jedno: dokumentacja i uzasadnienie związku wydatku z działalnością. Jeśli nie można wykazać, że polisa zabezpiecza źródło przychodu, urząd skarbowy może ją zakwestionować.
Polisa w JDG to narzędzie, nie automatyczna tarcza podatkowa
Ubezpieczenie może być kosztem, ale tylko wtedy, gdy realnie chroni firmę. OC i AC auta firmowego – tak, z ograniczeniami. Ubezpieczenie majątku – tak. OC zawodowe – tak. Prywatna polisa na życie czy pakiet medyczny właściciela – zazwyczaj nie.
Największym błędem nie jest brak optymalizacji. Największym błędem jest optymalizacja bez zrozumienia zasad. A w podatkach, podobnie jak w ubezpieczeniach, szczegóły decydują o wszystkim.